środa, 26 sierpnia 2015

Paczka od bobovita z próbkami ;)

PACZKA OD BOBOVITA - ZAWARTOŚĆ . 

Zakładając konto na BOBOVITA zaznaczyłam iż chcę otrzymywać paczki . Jest to nasza druga paczka od firmy w której znajdziemy przede wszystkim poradnik jak wprowadzać nowe jedzonko naszym maluchom . Poniżej przestawię Wam krótko zawartość paczki oraz skład otrzymanych produktów bobovita.  

W pudełeczku otrzymaliśmy : 

Słoiczek - 125g pierwsza łyżeczka zielony groszek . 
Skład: zielony groszek 60% , woda 40% 

Groszku jeszcze nie próbowaliśmy , zobaczymy czy będzie smakował ;) 

Tubkę z marchewką 50 g 
Skład : marchewka 78% , woda

Marchewka jest trochę słodka dlatego Szymonowi bardzo smakuje więc i tą pewnie zje ze smakiem . 


Mleczną kaszkę mannę o smaku owocowym Pyszne Śniadanko po 6 miesiącu 22,5g 
Skład: kaszka pszenna 33,9% , mleko modyfikowane 32,4 % [odtłuszczone mleko w proszku , odmineralizowana serwatka w proszku (z mleka) ] tłuszcz roślinny (palmowy , rzepakowy , kokosowy , słonecznikowy , lecytyna sojowa) , węglan wapnia , witaminy ( C , niacyna , kwas pantotenowy , E , B1 , B6 , A , kwas foliowy , K , D , biotyna , B12 ) dwufosforan żelazowy , siarczan cynku , siarczan miedzi , jodek potasu , cukier , odtłuszczone mleko w proszku , proszek bananowy 4% , proszek jabłkowy 2% , maltodekstryna , proszek gruszkowy 0,7% 


Jest to odpowiednia ilość kaszki na 75 ml wody . 



Oraz poradnik żywienia małego dziecka . 
Podzielony na 5 etapów , na końcu znajdziemy także porady . 



Ja z paczki jestem mega zadowolona , napewno z poradnika skorzystam nie raz . Konto na stronie można założyć już spodziewając się dziecka . Po narodzinach należy zalogować się i zaznaczyć iż chcemy otrzymać paczkę z próbkami . Przede wszystkim za paczuszki nic nie płacimy są one darmowe , możemy dzięki temu sprawdzić czy dany produkt będzie smakował i odpowiadał naszemu dziecku oraz dowiedzieć się kilku ciekawych i pożytecznych informacji na temat żywienia dziecka . 

Link do strony :


 BOBOVITA

rejestracja na bobovita





środa, 1 kwietnia 2015

Czas ciąży .

Witam wszystkich ;-) 

Na początek może przedstawię swoją osobę .

Jestem dziewiętnastoletnią dumną mamą dwumiesięcznego Szymona . Uczę się w liceum zaocznym , mieszkam w okolicach Łodzi wraz ze swoim partnerem i ojcem mojego dziecka .
Interesuję się fryzjerstwem oraz piercingiem i tatuażami . Chyba tyle ;-) 


Krótko opiszę Wam jak przechodziłam swoją ciążę w kolejnym poście pobyt w szpitalu oraz poród bez większych szczegółów  ;-) 


O ciąży dowiedziałam się w październiku 2014 r był to już 6 miesiąc ciąży - nieprawdopodobne , a jednak . Chodziłam do swojego lekarza co miesiąc , brałam leki antykoncepcyjne oraz miesiączkowałam przez pierwsze trzy miesiące ciąży co uśpiło moją czujność . Brzucha nie miałam wcale . W końcu gdy poszłam pod koniec września lekarz mnie zbadał , i stwierdził że zrobimy sobie USG w poszukiwaniu przyczyny braku miesiączki - dlaczego nie wyczuł podczas badania że jestem w ciąży ? tego nie wiem ani ja , ani on . Umówiłam się na USG prywatnie bo zależało mi na czasie aby dowiedzieć się co jest nie tak .Wizytę miałam wyznaczoną na 2 października .  Przed gabinetem stałam wraz ze swoim partnerem , nogi miałam jak z waty bałam się tego co tam usłyszę . Gdy lekarz zawołał mnie do gabinetu serce podeszło mi do gardła po rozebraniu się poszłam na leżankę . Lekarz coś poustawiał w sprzęcie , po dołożeniu sondy odrazu było widać posturę dziecka - myślałam że zemdleję , momentalnie zrobiło mi się gorąco cieszyłam się a jednocześnie się bałam , zrobiła mi się "gula" w gardle nie mogłam nic normalnie powiedzieć głos mi się łamał . Pomierzył dzidziusia i stwierdził że to dość zaawansowana ciąża , coś około 23 tygodnia . Po ubraniu się przeszliśmy do gabinetu lekarskiego gdzie dostałam zdjęcia maluszka wraz z opisem oraz skierowanie do kliniki ultrasonograficznej do profesora na USG na lepszym sprzęcie w celu stwierdzenia czy leki które przyjmowałam oraz moja praca przy chemikaliach nie wypłynęła na zdrowie dziecka . Po wyjściu z przychodni zaczęłam wyć jak szalona nie mogłam wydusić z siebie ani słowa . Michał zaczął mnie uspakajać aby dowiedzieć się o co chodzi . Gdy mu powiedziałam był spokojny i opanowany . Pojechaliśmy do mojej mamy , poprosiłam M aby wszedł i poprosił mamę na korytarz . Wyszła i zapytała czemu płaczę , na co ja że jestem w ciąży a ona się zaczęła śmiać czy tylko z tego powodu płaczę i że ją wystraszyłam . Jak dowiedziała się że to 6-ty miesiąc nie było jej tak do śmiechu , ogarnął ją strach że dziecku coś się mogło stać . Na 23 października miałam wyznaczoną wizytę u profesora w klinice , dni mi się strasznie dłużyły aż w końcu nadszedł ten dzień nogi mi się trzęsły ze strachu do momentu aż położyłam się na leżance i lekarz mi powiedział że z dzieckiem wszystko ok , i nie zaobserwował żadnych uszkodzeń ciała czy narządów wewnętrznych . Badanie kosztowało 200 zł dostaliśmy płytę z całym badaniem , oraz zdjęcia w 3D z buzią naszego maluszka . 

Odetchnęliśmy z ulgą zadzwoniliśmy do dziadków oraz pradziadków że będzie chłopiec . M bardzo się ucieszył że będzie syn , mi zaś było bez różnicy czy to będzie chłopiec czy dziewczynka liczyło się tylko to aby było zdrowe. Po wizycie w klinice musiałam iść kolejny raz do mojego lekarza prowadzącego z wynikami stwierdził , że też się wystraszył i nie mógł spać przeze mnie :D .  Szósty i siódmy miesiąc ciąży zleciał mi bardzo szybko i bez problemowo , maluszek dawał popalić kopał mnie po żebrach , uciskał na pęcherz , wypychał łokcie wszędzie gdzie się dało .W ósmym miesiącu zaczęły się bóle podbrzusza , latałam na USG co tydzień bo lekarz wolał mieć pewność że nic poważniejszego się nie dzieje oraz dostałam luteinę podjęzykową po wybraniu tej dostałam dopochwową i bóle ustały. Dziewiąty miesiąc to już było odliczanie do porodu , byłam zmęczona wiecznie , bolał mnie kręgosłup no i ciężko się już nawet chodziło , bo w grudniu szedł najpierw brzuch potem ja :D  . W połowie stycznia miałam wykonane ostatnie badanie ultrasonograficzne przed pójściem do szpitala , maluszek ważył 3500g . Szybciutko przybrał na wadze i po urodzeniu miał aż 59 cm i ważył 4080g  . 
Już nie mogłam się doczekać dnia porodu , kiedy w końcu przytulę swojego maluszka . Mimo że tak późno się dowiedziałam to czas ciąży był najpiękniejszym w moim życiu . Niesamowite uczucie nosić pod swoim sercem , drugie malutkie serduszko .